Monako 29 sierpnia, 2012

Dookoła Europy 2012 (5): Cannes i Monte Carlo

Z upalnego Paryża ruszamy na południe, czyli… na jeszcze bardziej upalne Lazurowe Wybrzeże. Z samego rana wsiadamy w pociąg TGV do Nicei.

Pociągi TGV w kierunku Marsylii i Nicei odjeżdżają z dworca Gare de Lyon. Z reguły jest to jeden skład, rozdzielany na stacji w Awinion. Ale czujność trzeba zachować już na dworcu Gare de Lyon, ze względu na jego wielkość.

Przybyliśmy na miejsce pół godziny przed planowanym odjazdem pociągu i… prawie się spóźniliśmy. Okazało się, że peron, z którego odjeżdżał nasz pociąg jest w zupełnie innej części dworca niż w tej, w której spokojnie kupowaliśmy sobie francuskie croissanty na śniadanie. O mały włos zostalibyśmy z zapasami żywności w Paryżu, na pociąg zdążyliśmy w ostatniej chwili, rozpaczliwie pytając się napotkanych kolejarzy, jak trafić na właściwy peron.

Co prawda następny pociąg do Nicei odjeżdżał za dwie godziny, ale na pewno skomplikowałoby to nasze plany. No i trzeba byłoby dokupić kolejne miejscówki do biletu Interrail – 6 euro za sztukę. A przecież już raz musieliśmy zmieniać plany, bo wyjazd na Lazurowe Wybrzeże planowany był na wieczór poprzedniego dnia nocnym pociągiem, zaraz po wizycie w Disneylandzie. Niestety, nie było już miejscówek.

Odcinek do Awinion pociąg TGV pokonuje w niecałe trzy godziny, później już spokojnie jedzie trasą wzdłuż Lazurowego Wybrzeża. Trasa jest o tyle ciekawa, że miejscami przebiega w odległości nie większej niż 200 metrów od morza. Na niektórych stacjach można niemalże prosto z peronu wejść na nadmorską plażę.

I tak właśnie zrobiliśmy w Cannes. Po nieco ponad pięciu godzinach jazdy uznaliśmy, że warto się nieco odświeżyć, a najlepiej zrobić to w Morzu Śródziemnym. To miejsce doskonale nadające się dla miłośników ciepłych klimatów – temperatura powietrza: 27 stopni, temperatura wody: 26 stopni. Do tego długa i szeroka piaszczysta plaża, co nad Morzem Śródziemnym jest absolutnym wyjątkiem. Większość plaż jest bowiem kamienista.

Cannes
Plaża w Cannes

Nic dziwnego, że właśnie w tym miejscu od 1946 roku odbywa się co roku w maju Festiwal Filmowy, jeden z najbardziej prestiżowych na świecie. Główna nagroda przyznawana tuaj przez jury nazywa się Złotą Palmą. Wśród laureatów są też dwa polskie filmy: Człowiek z żelaza Andrzeja Wajdy oraz Pianista Romana Polańskiego.

Akurat w wakacje nie udało nam się poczuć filmowej atmosfery, ale nie żałowaliśmy, bo przecież pod koniec sierpnia bardziej myśleliśmy o odpoczynku i ciepłej wodzie Morza Śródziemnego. Na plaży w Cannes spędziliśmy jakieś dwie godziny i ruszyliśmy w dalszą drogę do Monako.

Do Monte Carlo, czyli najsławniejszej dzielnicy Monako, docieramy regionalnym pociągiem po godzinie i dziesięciu minutach jazdy. Trafiliśmy do drugiego najmniejszego państwa na świecie, ale chyba jednego z najbogatszych. Jachty i kasyno – to chyba dwa najbardziej rozpoznawalne symbole księstwa.

Hymn Monako

Jachtów oczywiście trudno nie zauważyć – stoją praktycznie wszędzie przy nabrzeżu. Mniejsze, większe i ogromne, mniej i bardziej luksusowe. Zajmują wszelkie możliwe przestrzenie przy brzegu. Nic więc dziwnego, że jeżeli chcielibyśmy o tak sobie wykąpać się jak w Cannes, to nie ma szans. Do niewielkiej plaży, choć z importowanym piaskiem, trzeba się sporo przespacerować.

W Monte Carlo można też oczywiście spróbować szczęścia kasynie. Podobno właśnie przed wejściem można podziwiać największą liczbę ferrari i rolls-royce’ów zgromadzonych na tak małej przestrzeni. Mimo tego przepychu do kasyna może wejść praktycznie każdy, bo wstęp kosztuje 10 euro. Tylko tyle kosztuje szansa wygrania wielkich pieniędzy, za które można na przykład kupić jeden jacht albo luksusowy samochodów. Ale uwaga – tutaj podobno więcej przegrano niż wygrano luksusowych jachtów i aut.

Kasyno w Monte Carlo
Kasyno w Monte Carlo

Księstwo znane jest również z tego, że mocno stawia na sport. Odbywa się tu między innymi uliczny wyścig Formuły 1, turniej tenisowy i co roku mecz o Superpuchar UEFA. No i oczywiście tutaj znajduje się słynna Promenada Mistrzów, czyli nadmorski deptak, na którym swoje stopu odcisnęli najsłynniejsi piłkarze świata. Miło nam, że obok takich postaci jak Michel Platini, Ryan Giggs, Ronaldo czy Ronaldinho są też ślady stóp Zbigniewa Bońka. Takiego wyróżnienia można dostąpić między innymi za całokształt kariery.

W sumie na zwiedzenie najważniejszych atrakcji Monako wystarczą dwie, trzy godziny. I mniej więcej tyle zajęła nam wizyta w tym księstwie. Wieczorem wyruszamy w dalszą podróż – regionalnym pociągiem do Ventimiglii we Włoszech i po przesiadce do Mediolanu. Tam planujemy nocleg, a z rana odjeżdżamy do ostatniego punktu naszej wycieczki, czyli Wenecji.

 

FAKTY O MONAKO
* Mimo że księstwo nie jest członkiem Unii Europejskiej, w 2002 roku wprowadzono tutaj jako walutę euro.

* Rodowici Monakijczycy nie mogą grać w słynnym kasynie w Monte Carlo, bo zabrania im tego ustawa. Co innego goście zza granicy – tu nie ma żadnych ograniczeń.

* W księstwie mieszka 36 950 osób, pochodzących ze 119 krajów. Najwięcej jest Francuzów (28 procent), Monakijczyków (23 procent) i Włochów (19 procent). Uwaga: prawie co trzeci z mieszkańców jest milionerem.

* Powierzchnia księstwa wynosi dwa kilometry kwadratowe, co czyni je drugim – po Watykanie – najmniejszym państwem świata.
* Księżna Stephanie, najmłodsza córka Rainiera III, to jedyna na świecie piosenkarka z rodziny królewskiej, która ze swoimi utworami trafiła na czołowe miejsca światowych list przebojów. Jej hit Irresistible zajmował w latach 80. XX wieku przez wiele tygodni pierwsze miejsce na listach we Francji i w RFN.

Stéphanie de Monaco – Irresistible

 

Cannes

 

Monte Carlo