11 sposobów na budżetowy wyjazd na narty w Alpy

Aply – raj dla każdego narciarza. Jednak wyjazdy w tamte rejony mają swoją cenę. Na szczęście jest kilka sposobów, żeby Twój wyjazd był tańszy. Najwięcej możliwości oszczędzenia dają noclegi.

Ja jeżdżę na narty w Alpy regularnie od 2008 roku i zebrałem tutaj kilka porad (sprawdzonych osobiście), które pomogą Ci – i Twojemu portfelowi – w zorganizowaniu budżetowego wyjazdu w Alpy.

Jeżeli chodzi o najważniejszą rzecz dla narciarza, czyli karnet, to tu nie ma wielkich możliwości. Jest sztywny cennik i po prostu ceny obowiązują – oczywiście w niskim sezonie są trochę niższe. Podróż najbardziej opłaca się samochodem. Tu także sprawa oczywista – jeżeli jedziemy we czwórkę, to zawsze będzie taniej niż we dwie osoby. Możliwości zaczynają się natomiast przy rezerwowaniu noclegu.

Chcę Ci pokazać kilka zasad, które co roku stosuję, aby znaleźć zakwaterowanie w rozsądnej cenie.

  1. Podczas rezerwowania noclegów w ośrodkach alpejskich nigdy nie korzystam z popularnych wyszukiwarek, typu booking.com. Tam po prostu jest mało ofert i z reguły tylko najdroższych hoteli.

  2. Zawsze szukam noclegu, wpisując w wyszukiwarkę najzwyklejszą frazę, np. “Zillertal accomodation”. Pojawią się różne lokalne strony, na których są oferty pensjonatów oraz bezpośrednie strony do pensjonatów.

  3. W pierwszej kolejności odrzucam pensjonaty, które mają rezerwację online. Dziwne? Ale tylko na pierwszy rzut oka. Ze względu na łatwość rezerwacji, te obiekty są najczęściej zajęte.

  4. Wypisuję więc adresy e-mail pensjonatów, które wstępnie pasują mi pod względem lokalizacji i ceny. Z reguły są to pensjonaty mniejsze, często mają tylko kilka pokojów. Ale ja akurat wolę taki klimat niż duże hotele z booking.com.

  5. Do każdego wysyłam krótką wiadomość: potrzebuję noclegu dla tylu i tylu osób, w takim i takim terminie. Z reguły odpowiada większość i większość ma wolne miejsca! Ważne: na niektóre odpowiedzi trzeba poczekać do 3 dni. Nie spiesz się więc z podjęciem ostatecznej decyzji.

  6. Bez wyżywienia, ze śniadaniem, a może śniadanie i obiadokolacja? To kolejna kwestia do rozstrzygnięcia. Osobiście zawsze rezerwuję nocleg z co najmniej śniadaniem. Będąc na nartach po prostu nie chciałoby mi się tym zaprzątać głowy.

  7. Jeżeli chodzi o obiadokolację, to też wykupuję, ale tu są pewne możliwości oszczędności. Możesz zamówić nocleg tylko ze śniadaniem. I poszukać w pobliżu większego pensjonatu, który prowadzi restaurację i serwuje posiłki dla swoich gości. Tam nie powinno być problemu, żeby wykupić tylko obiadokolację. Musisz się wtedy tylko dostosować do serwowanego menu. Bo jeżeli chcesz zamawiać dowolnie z karty, to przestaje się opłacać. W Zell am Ziller takie kombinowanie pozwoliło mi oszczędzić 7 euro dziennie na jedną osobę. Pomnóż to przez 6 lub 7 dni (bo na tyle najczęściej jeździ się w Alpy) – wyjdzie niezła suma.

  8. Z mniejszymi pensjonatami można negocjować, zwłaszcza jeżeli jedziecie w grupie nawet małej. Ciekawostka: w Aplach każdy napój podawany do obiadokolacji jest dodatkowo płatny (łącznie z kawą czy herbatą). Nawet jeżeli wykupisz pobyt half-board, to i tak jeżeli do kolacji zechcesz się napić herbaty, będziesz musiał za nią dodatkowo zapłacić (np. 1,5 euro). Natomiast kiedyś w Austrii będąc grupą 6-osobową wynegocjowaliśmy jakiś symboliczny ryczałt i do kolacji mieliśmy kawę i herbatę “do dyspozycji”. Pamiętaj też, że negocjacje mogą nie być skuteczne w wysokim sezonie. Ale w niskim sezonie warto próbować.

  9. Niższe ceny zawsze będą też w pensjonatach położonych dalej od stoków, jednak sprawdź, w jakiej odległości jest przystanek skibusa. Dla mnie akceptowalna odległość to 200 m.

  10. Korzystaj ze skibusów, a nie z własnego samochodu. Codzienne dojazdy na stoki potrafią nabić sporo kilometrów.

  11. Rezerwuj nocleg jak najwcześniej. Ja robię to co najmniej 2 miesiące przed wyjazdem.

Podsumowując:
* szukaj małych pensjonatów, które nie mają rezerwacji online
* kontaktuj się z nimi bezpośrednio
* wybieraj te, gdzie jest tylko śniadanie, a obiadokolację zamawiaj w innym miejscu
* jeżeli jesteś w grupie i poza sezonem: negocjuj
* korzystaj ze skibusów
* rezerwuj wcześniej

Oczywiście takie organizowanie wyjazdu trwa znacznie dłużej niż kilka kliknięć na booking.com. Ale sam zadecyduj – czy chcesz wydać więcej, czy też mniej, ale poświęcić więcej czasu na poszukiwania. Nie wiem dlaczego, ale na booking.com nigdy nie udało mi się znaleźć tanich noclegów w Alpach. Jest zupełnie inaczej, niż np. szukanie noclegu w Paryżu. Na booking.com znajdę tam nocleg i za 30, i za 300 euro za noc.

Podobne wpisy

  • Ekwipunek eko-podróżnika

    Coraz większy boom turystyczny nie jest pozbawiony konsekwencji społecznych i środowiskowych. Im bardziej egzotyczne kraje, tym większe koszty ponoszą przyjmując turystów. Tym większy procent degradacji ekosystemu i tym więcej odpadów generują właśnie przyjezdni. Co możemy zrobić żeby przerwać tą spiralę? Przy najbliższej podróży spakować się tak, żeby jak najwięcej przedmiotów mieć wielokrotnego użytku i szerokiego zastosowania. Bidon na wodę z filtrem Na dobry początek woda. W 70% składamy…

  • Zasady eko-podróżnika

    Podróżować świadomie czyli jak? Coraz więcej ludzi próbuje żyć ekologicznie. Czy to z powodu coraz większej świadomości tego, jaki wpływ mamy na środowisko, czy po prostu z powodu mody. Segregacja śmieci weszła nam już w nawyk, jednorazówki zastępujemy płóciennymi eko torbami. Coraz częściej kupujemy żywność na targach i bazarach a nie w supermarketach, studiujemy składy kosmetyków i zwracamy uwagę na to, czy nie były testowane na zwierzętach. Brawo my! Problem polega tylko na tym, że z reguły…

  • Kosmetyki eko-podróżnika

    Podróżne kosmetyki ekologiczne powinny być naturalne, biodegradowalne i nie testowane na zwierzętach – to już wiemy i często stosujemy. Bo są uniwersalne, do każdego typu skóry, a więc dla całej rodziny. Bezpieczne, bez ryzyka alergii i podrażnień, lepiej przyswajalne. Bo ich produkcja nie ma negatywnego wpływu na ekosystem, co więcej sami możemy wytwarzać je w swoim własnym domu. Same plusy. A co jeszcze możemy wprowadzić w życie, żeby nasza dbałość o higienę i urodę była jeszcze bardziej eko, przynajmniej w podróży?…

  • Atrakcje, których nie możesz pominąć w Zell am Ziller

    Zell am Ziller to druga najmniejsza gmina w Tyrolu, ma zaledwie 2,43 km2. Jednak pod względem liczby mieszkańców, jest jedną z najbardziej zaludnionych gmin – mieszka tu ok. 2 tysiące osób. Przede wszystkim jest to jedno z najpopularniejszych miejsc turystycznych w austriackich Alpach. Do Zell am Ziller przyjeżdżam głównie zimą – na narty. Jeżeli chcesz mieć dzień przerwy w białym szaleństwie albo po prostu nie jeździsz na nartach, to warto pospacerować po tej uroczej wiosce. Poniżej…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *