27 lipca 2020
Trasa rowerowa wzdłuż Krutyni z Rucianego-Nidy

Ta trasa została wymyślona przeze mnie, żeby popatrzeć na jedną z najbardziej urokliwych rzek w Polsce – Krutynię – nie z poziomu kajaka, lecz trochę z góry. Z roweru, a czasami z mostów. Żeby było ciekawiej, trasa rowerowa wzdłuż Krutyni jest zaplanowana “pod prąd”, czyli przeciwnie do biegu rzeki. Przy okazji można jeszcze poznać jezioro Mokre w Mazurskim Parku Krajobrazowym.

Mazurskie szutry - tak wygląda trasa rowerowa wzdłuż Krutyni
Mazurskie trasy są bardzo wygodne i przyjemne

Trasa zatacza pętlę zaczynającą i kończącą się w Rucianem-Nidzie. Przejechanie jej (50 km) zajmie ok. 5 godz. ze względu na czasami trudną nawierzchnię. Jeśli jednak chcesz poznać bliżej atrakcje po drodze, zarezerwuj sobie cały dzień.

Długość: 50 km
Czas: 5 godz. 
Przebieg: Ruciane-Nida – Ukta – Zameczek – Krutyński Piecek – Krutyń – jez. Mokre – Zgon – Wojnowo – Ruciane-Nida
Największe atrakcje:
=> młyn w Krutyńskim Piecku
=> Krutyń
=> Zgon
=> Wojnowo
Nawierzchnia: asfalt, drogi leśne, drogi szutrowe
Dla kogo: dla osób, które lubią dłuższą przejażdżkę z podziwianiem piękna natury, ale też nie poją się pedałować po piaszczystych drogach leśnych.
Trudność: średnia. Dwa nieprzyjemne odcinki przy wjeździe na drogę 610 i 58.

Ruciane-Nida: stacja PKP (0 km)

Zaczynamy przy bezpłatnym parkingu przy stacji PKP. Jest to moje ulubione miejsce na rozpoczęcie wycieczki rowerowej w okolicach Rucianego-Nidy. Jeżeli przyjedziesz pociągiem, to niemalże prosto z peronu możesz ruszyć w drogę. Na parkingu możesz też zostawić samochód, jeżeli przywozisz rower na bagażniku. I jeszcze ważna rzecz: po drugiej stronie ulicy jest informacja turystyczna, do której warto zajrzeć. A obok znajduje się sklep spożywczy, aby uzupełnić zapasy.

Z parkingu wjeżdżamy na rondo i kierujemy się na Wejsuny. Na skrzyżowaniu, gdzie w prawo jest śluza Guzianka, jedziemy leśną drogą do Wygryn. Stamtąd bocznymi drogami przez Śwignajno Wielkie i Śwignajno Małe dojeżdżamy do Ukty. Ten odcinek z Rucianego do Ukty można również pokonać drogą 610. Będzie krócej (o 1,5 km), ale mniej przyjemnie, ze względu na duże natężenie ruchu samochodowego.

Most w Ukcie (8 km)

Tutaj po raz pierwszy spotykamy Krutynię. Oprócz rzeki na pewno rzucą nam się w oczy wypożyczalnie kajaków. Są na dwóch brzegach, po obu stronach mostu. A Ukta to jeden z najpopularniejszych przystanków podczas spływów. Tutaj można skończyć odcinek z Krutyni albo zacząć płynąć w kierunku Iznoty. Nigdy nie ma tu problemów z wypożyczeniem kajaka. Tym razem na kajaki tylko patrzymy, ponieważ przed nami przecież trasa rowerowa wzdłuż Krutyni.

Wypożyczalnia kajaków przy moście w Ukcie
Wypożyczalnia kajaków na Krutyni przy moście w Ukcie

Za mostek jedziemy kawałek prosto drogą 610 na Mrągowo i skręcamy w drugą polną drogę w lewo. Po kilku minutach po lewej stronie zobaczymy:

Most w Zameczku (11,5 km)

To nasze drugie spotkanie z Krutynią. Na brzegu można zobaczyć kajaki – jest to jedno z miejsc, w którym możliwe jest zakończenie spływu. Nie trzeba też długo czekać na moście, aby zobaczyć grupy kajakarzy. Odcinek między Krutynią a Uktą to jeden z najbardziej obleganych na tej rzece. A sam most jest nowy, postawiono go w miejscu starej przeprawy w 2016 roku.

Kajakarze na Krytyni przy moście w Zameczku
Krutynia przy moście w Zameczku

Nie przejeżdżamy na drugą stronę mostu, lecz jedziemy dalej naszą polną drogą. Krajobraz robi się coraz bardziej sielski – dookoła pola i pasące się zwierzęta. Za kilometr dojeżdżamy do niewielkiego pomostu.

Pomost nad Krutynią (12,5 km)

Tutaj możemy chwilę odpocząć, poobserwować przepływających kajakarzy, a nawet zamoczyć nogi w rzece. Jest to też dobre miejsce na zjedzenie małej przekąski.

Pomost nad Krutynią
Na wygodnym pomoście można zrobić krótką przerwę na drugie śniadanie

Trasa rowerowa wzdłuż Krutyni biegnie teraz ok. 2 km do miejscowości Chostka, zaraz później jest Rosocha, gdzie skręcamy w prawo na asfalt i dojeżdżamy do kolejnego przystanku.

Młyn w Krutyńskim Piecku (16 km)

W tym miejscu, nazywanym również Zielonym Laskiem, po raz kolejny spotykamy Krutynię. I oczywiście kajakarzy, którzy tym razem przenoszą swoje kajaki. Jest to konieczne ze względu na przepust, który reguluje poziom wody w rzece przed nim i za nim. Niegdyś przepust służył też do spiętrzania wody potrzebnej do stojącego tutaj młyna.

Młyn w Krutyńskim Piecku
Młyn w Krutyńskim Piecku

Most w Krutyńskim Piecku (17 km)

Kilometr dalej możemy podziwiać Krutynię z mostu w Krutyńskim Piecku. Jest to stara miejscowość mazurska, powstała w drugiej połowie XV wieku. Jej nazwa pochodzi od pieców hutniczych, w których wytapiano darniową rudę żelaza. W 1935 roku kajakiem po Krutyni spływał Melchior Wańkowicz, który opisał swoją podróż w książce “Na tropach smętka”.

Nie zabrakło w niej wątku z Krutyńskiego Piecka: “Zobaczywszy w pewnym jej miejscu most, a przy nim dom, przycumowaliśmy, a ponieważ w międzyczasie ulewa ustała, zaczęliśmy pospiesznie znosić rzeczy przemokłe do chałupy, a przede wszystkim zrzuciliśmy przemoczone ćwiczeniówki i zostaliśmy w kostiumach kąpielowych”. Ów dom należał do sołtysa Augusta Blaschke, jednak nie dotrwał do naszych czasów.

Krutynia w Krutyńskim Piecku
W Krutyńskim Piecku rzeka Krutynia jest dość szeroka

Krutyń (18,5 km)

Niewielka miejscowość położona wśród lasów, zdecydowanie wczasowa. Gdzie nie spojrzeć – tam miejsca noclegowe i restauracje. Jest też i most, z którego możemy po raz kolejny spoglądać na rzekę Krutynię. Oczywiście na brzegach wypożyczalnie kajaków.

Siedziba Mazurskiego Parku Krajobrazowego w Krutyni
Siedziba Mazurskiego Parku Krajobrazowego w Krutynii

W Krutyni mieści się siedziba Mazurskiego Parku Krajobrazowego, stacja rehabilitacji bocianów i Muzeum Przyrodnicze w stodole z XIX wieku. Warto zaplanować sobie tutaj postój i posiłek w jednym z restauracji z widokiem na rzekę. Przed nami bowiem dość długi odludny odcinek.

Muzeum Przyrodnicze w  Krutyni mieści się w stodole z XIX wieku
Muzeum Przyrodnicze w Krutynii mieści się w stodole z XIX wieku

Krutynia i jezioro Krutyńskie (20 km)

Jedziemy dalej główną drogą, za 1,5 km będzie wjazd do lasu, gdzie ujrzymy Krutynię. Jest to miejsce, w którym wypływa z jeziora Krutyńskiego po jego przepłynięciu. Jeżeli spojrzymy w lewo, to 100 m dalej jest bród, który przed wiekami służył Krzyżakom do przekraczania wody. W tym miejscu nasza trasa rowerowa wzdłuż Krutyni będzie już przebiegać z dala od rzeki.

Skoro trasa rowerowa wzdłuż Krutyni, to nie mogło zabraknąć jeziora Krutyńskiego
Jezioro Krutyńskie

Wracamy do drogi i po 500 m dojeżdżamy do skrzyżowania z drogą 610. Skręcamy w lewo, teraz czeka nas 3 km jazdy co prawda asfaltem, ale po dosyć ruchliwej trasie. Dojeżdżamy do polnej drogi koło leśniczówki Kołowinek i skręcamy w lewo na Kosowiec. Teraz czeka nas długi odcinek polnymi drogami, najpierw przez miejscowość Cierzpięty (26,5 km), a później wzdłuż jeziora Mokrego, które będziemy mieli cały czas po lewej stronie.

Jezioro Mokre

Jedno z najpiękniejszych i najgłębszych jezior w Puszczy Piskiej. Mierzy 7,7 km długości, a w najszerszym miejscu ma 1,6 km. Według legendy jego nazwa wywodzi się ona od słów „ani muk”, co oznacza tyle co „ani mru mru”. Krzyczeli tak podobno apostołowie, którzy zachęcali tutejszą ludność do chrztu w lodowatej wodzie.

Jezioro Mokre to jedno z najpiękniejszych i najgłębszych jezior w Puszczy Piskiej
Jezioro Mokre to jedno z najpiękniejszych i najgłębszych jezior w Puszczy Piskiej

My jedziemy naszą polną drogą do skrzyżowania z drogą 58, w którą skręcamy w lewo i po chwili jesteśmy w miejscowości Zgon. Można tu odpocząć nad jeziorem i odwiedzić dwie miejskie atrakcje.

Zgon – dom Igora Newerlego (34,5 km)

W Zgonie od od 1956 do 1987 roku mieszkał pochodzący spod Białowieży pisarz Igor Newerly, który osiadł na Mazurach. Tutaj powstało kilka dzieł, między innymi wspomnienia z wypraw kajakowych “Za Opiwardą, za siódmą rzeką”. Tytułowa Opiwarda to trudno dostępne jezioro obecnie na granicy litewsko-białoruskiej, do którego dotarcie oznaczało przezwyciężenie własnych słabości.

Zgon - dom Igora Newerlego
Dom Igora Newerlego w miejscowości Zgon

W domu w gościnie u Newerlego bywał Melchior Wańkowicz, czy też amerykański noblista John Steinbeck. Po śmierci Newerlego jego partnerka życiowa Zofia Łapicka zapisała dom sąsiadom. Dzisiaj pod nr. 52 przy drodze na Koczek funkcjonuje Mazurski Dom Pracy Twórczej Igora Newerlego.

Zgon – galeria Adama Szubskiego (35 km)

Niewiele dalej, po lewej stronie głównej drogi, w oczy rzuca się stara mazurska chata z XIX wieku i rzeźby w ogrodzie. To galeria rzeźby Adama Szubskiego, który do Zgonu przybył w 1972 roku. Wynalazł sobie starą mazurską chatę, przywrócił oryginalny wygląd jej wnętrza, co zaowocowało wpisaniem do rejestru zabytków. Przez 10 lat tworzył cykl “Oblicza”, rzeźbiąc głowy i całe postacie przyjaciół oraz znajomych, a także mieszkańców wsi. Artysta zmarł w 2008 roku.

Zgon - galeria Adama Szubskiego
Zabytkowa mazurska chata – galeria Adama Szubskiego w miejscowości Zgon

Ze Zgonu ruszamy drogą 58 w kierunku Rucianego-Nidy. Niestety czeka nas 5,5 km jazdy po dosyć ruchliwej trasie, do skrzyżowania (40,5 km), na którym skręcimy w lewo w drogę na Uktę. Po 500 m dotrzemy do Wojnowa, gdzie skręcimy w lewo (41 km) w polną drogę do klasztoru nad jeziorem Duś.

Klasztor Staroobrzędowców (41,5 km)

Staroobrzędowcy, zwani także filiponami, zaczęli przybywać na Mazury na początku XIX wieku. Uciekali z Rosji przed prześladowaniami, ponieważ nie chcieli podporządkować się reformie kościoła na wzór krajów zachodnich, zapoczątkowanej w 1700 roku jeszcze przez cara Piotra Wielkiego. Rząd Prus Wschodnich chętnie zezwalał im na osiedlanie, ponieważ sam borykał się z odpływem ludności do zachodnich Niemiec.

Klasztor Staroobrzędowców w Wojnowie
Klasztor Staroobrzędowców w Wojnowie

W Wojnowie w 1836 nad brzegiem jeziora Duś powstała pustelnia, a 11 lat później przekształcono ją w klasztor. W roku 1885 został natomiast przekształcony na klasztor żeński. Dzisiaj położony malowniczo nad jeziorem przyciąga rzesze turystów. Można też do niego podpłynąć podczas spływu kajakowego Krutynią.

Ruszamy dalej, wracamy do głównej drogi i skręcamy w lewo. Po przejechaniu ok. 1 km po lewej stronie w domu pod nr 48 zobaczymy pierogarnię (43 km). Mimo że zbliżamy się do końca wycieczki, warto do niej zajść i zamówić przepyszne pierogi.

Pierogarnia w Wojnowie
Pierogarnia w Wojnowie

Po tym małym posiłku jedziemy jeszcze kawałek prosto i skręcamy w prawo przy krzyżu. Przed nami:

Cerkiew w Wojnowie (43,5 km)

Cerkiew powstała w ramach misji prowadzonej przez rosyjski kościół prawosławny, której celem było nakłonienie staroobrzędowców do unii z prawosławiem i praktykowania obrzędów w ramach ruchu jednej wiary. Drewniana wojnowska cerkiew Zaśnięcia Matki Bożej powstała w latach 1921-1923. W latach 1995-1995 przeszła remont generalny i dzisiaj jest jednym z najważniejszych mazurskich zabytków. Można ją zwiedzić po wcześniejszym umówieniu się. Ale uwaga – nie wolno wchodzić w krótkich spodenkach.

Cerkiew w Wojnowie
Cerkiew w Wojnowie

Przed nami już ostatni odcinek trasy. Zostawiamy cerkiew za sobą i jedziemy niewielką drogą asfaltową do miejscowości Wólka. Tam skręcamy w lewo w polną drogę. Jest drogowskaz na Ruciane-Nida, ale niewielki i można go przeoczyć. Po kilku minutach docieramy do osiedla Dybówek I. Skręcamy w lewo w drogę 58, po chwili na rondzie w prawo i za moment wjeżdżamy na ścieżkę rowerową, która doprowadzi nas do stacji PKP Ruciane-Nida (50 km).

Jeżeli spodobała Ci się trasa rowerowa wzdłuż Krutyni lub znasz jeszcze jakieś ciekawostki związane z tym terenem, podziel się nimi z czytelnikami w komentarzu.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *