DSC07630 12 maja, 2015

Rowerem z Gdyni do Brzeźna

Wycieczka rowerowa po Trójmieście:
1. Plac Gdynian Wysiedlonych
2. Skwer Kościuszki i Molo Południowe
3. Plaża Gdynia
4. Bulwar Nadmorski
6. Molo w Gdyni – Orłowie
5. Klub Maxim
7. Molo w Sopocie
8. Gdańsk Jelitkowo
9. Gdańsk Brzeźno

 

1. Plac Gdynian Wysiedlonych

Pomnik przedstawia matkę idącą z synem i córką. Kobieta niesie walizkę, chłopiec ciągnie wózek z dobytkiem, dziewczynka spogląda za siebie – na psa. Monument ten ustawiony został rok temu niedaleko dworca PKP Gdynia Główna. Przy tzw. pomorskim „Umschlagplatz”, z którego podczas drugiej wojny światowej wywieziono ponad 70 tysięcy gdynian do Generalnego Gubernatorstwa i Rzeszy. Wysiedlonych zostało wtedy 80 proc. mieszkańców miasta. Ojciec – żołnierz jest nieobecny, najprawdopodobniej zginął na morzu. Pies, który zostaje jest metaforą porzucanego nie z własnej woli domu.

Pomnik Gdynian Wysiedlonych
Pomnik Gdynian Wysiedlonych

„Przy opuszczaniu mieszkań wszystkie klucze należy pozostawić w drzwiach” – tak brzmiał komunikat z 15 października 1939 r.. Niemcy wysiedlali Polaków, bo potrzebowali mieszkań. Pośpiech był wielki, nie zdążyli nawet pobudować obozów przejściowych. Część ludzi załadowano do wagonów bydlęcych, część do samochodów, a jeszcze innych wypędzono pieszo.

 

2. Skwer Kościuszki i Molo Południowe

Skwer Kościuszki znany jest zwłaszcza wielbicielom statków. Przy nabrzeżu cumują tam niszczyciel ORP Błyskawica oraz najsłynniejszy polski żaglowiec z trzema strzelistymi masztami – Dar Pomorza.

Skwer Kościuszki
Skwer Kościuszki

Błyskawicę wybudowano w Anglii w latach 30. ubiegłego wieku, okręt w czasie drugiej wojny walczył na Morzu Północnym, Śródziemnym, Atlantyku oraz Kanale La Manche. Od 1976 r. jest udostępniony do zwiedzania. Na pokładzie nadal wachtę sprawują żołnierze Marynarki Wojennej.
Dar Pomorza powstał w 1909 r. w Hamburgu. Pełnił funkcję szkolnego statku Niemieckiej Marynarki Handlowej. W 1929 r. został zakupiony przez państwo polskie, w celach ćwiczebnych dla Pomorskiej Marynarki Handlowej. Żaglowiec odbył 102 rejsy, wielokrotnie brał udział w regatach żaglowców, kilka razy nawet udało mu się zwyciężyć. Jego następcą jest „Dar Młodzieży”.

 

Jadąc rowerem do końca Skweru Kościuszki wjeżdżamy na Molo Południowe. Jego atrakcją są cumujące kutry czy wpływające do portu ogromne statki handlowe. W sezonie letnim z przystani usytuowanej przy molo, można popłynąć na wycieczkę po porcie, Zatoce Gdańskiej, do Jastarni czy Helu. Statek „Viking II” wieczorami zamienia się w pływającą restaurację.
A jeżeli czas na to pozwoli można zajrzeć do słynnego gdyńskiego Muzeum Oceanograficznego i Akwarium Morskiego położonego na samym końcu Mola Południowego.

Molo Południowe
Molo Południowe

 

3. Plaża Gdynia

Najbardziej popularną plażą w Gdyni jest ta w Śródmieściu. Szeroka na 200 m, do końca sierpnia kąpielisko jest strzeżone. Są natryski, toalety, przebieralnie, punkt medyczny, wypożyczalnia leżaków, jest gdzie zjeść i napić się – pełen komfort ;-). Chętnie wypoczywają tu rodziny z dziećmi ze względu na plac zabaw, zjeżdżalnie, trampoliny. W ładne dni trudno tutaj znaleźć wolne miejsce, ręcznik leży obok ręcznika, albo raczej parawan stoi koło parawanu :-).

Gdyńska plaża w Śródmieściu
Gdyńska plaża w Śródmieściu

Do centrum stąd jest 5 minut spacerkiem. Niedaleko znajduje się Teatr Muzyczny. Latem nie brakuje imprez, na przykład bardzo lubiane przez mieszkańców i turystów są turnieje piłki plażowej.

Panoramę Gdyni najlepiej podziwiać z Kamiennej Góry. Tak nazywa się punkt widokowy o wysokości 52 m, oraz najmniejsza dzielnica miasta. Wygodne wejście na Kamienną Górę znajduje się tuż za Teatrem Muzycznym.

 

4. Bulwar Nadmorski

Bulwar Nadmorski to najpopularniejszy w Gdyni trakt spacerowy. Ma 1,5 km długości, wiedzie z plaży w stronę Polanki Redłowskiej. Pełni również funkcję falochronu zabezpieczającego stromy brzeg przed działaniem sztormów.
Historia bulwaru sięga lat międzywojennych. W latach 20 poprzedniego wieku, dla wygody spacerowiczów zbudowano wzdłuż nabrzeża piaszczystą ścieżkę na małym nasypie, a lata 30-te i roboty publiczne dały początek promenadzie w dzisiejszym kształcie. Betonowe umocnienie przetrwało wojnę, ale pokonał je sztorm w 1949 r.. Nowy bulwar oddano do użytku dopiero 20 lat później. W 1999 r. władze postanowiły, że Bulwar Nadmorski stanie się obok pobliskiego Skweru Kościuszki, wizytówką miasta, na szczęście słowa dotrzymały ;-).

Na początku Bulwaru Nadmorskiego ciągną się starannie utrzymane armaty, działa, wyrzutnie torped, samoloty myśliwskie i helikoptery. Ta plenerowa wystawa Muzeum Marynarki Wojennej przedstawia zbiory historyczne sprzętu wojennego od XVI w.. Eksponaty można dotykać ;-).

 

Plenerowa wystawa Muzeum Marynarki Wojennej
Plenerowa wystawa Muzeum Marynarki Wojennej

 

5. Molo w Gdyni – Orłowie
Orłowo to od 1935 r. dzielnica Gdyni, granicząca z Sopotem. Dla wielu mogłaby być spełnieniem marzenia o idealnym miejscu do zamieszkania, dla turystów to doskonały punkt na spokojny, rodzinny wypoczynek, z dala od śródmiejskiego jarmarku i jazgotu. Urok Orłowa to przede wszystkim kameralna zabudowa, dużo przedwojennych willi, szeroka i piaszczysta plaża, bukowe i olchowe laski na słynnym orłowskim klifie, na który najlepszy widok jest z molo.
Pierwszy drewniany pomost dla statków wybudowano tutaj już w czasie pierwszej wojny światowej. Był on również miejscem spacerów dla kuracjuszy pobliskiego domu zdrojowego. Polacy chcieli zrobić konkurencję Sopotowi i jego słynnemu deptakowi, który wówczas leżał na terenie Wolnego Miasta Gdańsk. Do 1934 r. molo rozrosło się do 430 m długości i było przystosowane do cumowania statków białej floty. W celu podniesienia komfortu plażowiczów, nieopodal zbudowano Łazienki. W 1949 r. molo, tak jak i Bulwar Nadmorski, bardzo ucierpiało podczas potężnego sztormu. Zostało odbudowane, ale już nie w tak imponującym kształcie. Obecnie jest długie tylko na 180 metrów.

Molo w Gdyni Orłowie
Molo w Gdyni Orłowie

Częścią krajobrazu Orłowa są kutry, można tu kupić świeże lub wędzone ryby wprost od rybaków. Na początku lipca swoją działalność na orłowskiej plaży, jak co roku od lat 19 – stu, inauguruje Scena Letnia Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza. Plażowy sezon teatralny trwa do końca sierpnia. Repertuar ten sam co w stacjonarnej siedzibie. Do tego gościnne występy kabareciarzy, recitale piosenek, kino letnie i różne inne imprezy artystyczne.

 

6. Klub Maxim
Klub Maxim mieścił się przy ul. Orłowskiej 13. Był jednym z najbardziej ekskluzywnych lokali w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Powstał pod koniec lat 70. ubiegłego wieku. Nadmorska willa, 740 metrów kwadratowych powierzchni, stylowe meble, obrazy, kilka barów, scena, w jednej z sal rosło drzewo, którego korona wystawała ponad dach, przez przeszkoloną ścianę widać było morze i molo. Jego właścicielem był doktor nauk humanistycznych Michał Antoniszyn, zwany w Trójmieście „Mecenasem”. Klub odwiedzali głównie cudzoziemcy, marynarze i cinkciarze płacący dolarami. W lokalu kręcono sceny do filmów: „07 zgłoś się”, „Strzał na dancingu”, „Smażalnia story”, „Czterdziestolatek”. To o Maksimie właśnie, śpiewał lider Lady Pank w piosence „Tańcz głupia tańcz”.

W 1990 r. Antoniszyn znalazł się na 35 miejscu rankingu najbogatszych Polaków tygodnika Wprost. Maxim gościł znanych reżyserów, aktorów, piosenkarzy, polityków, biznesmenów. To właśnie tu pierwszą robotę jako ochroniarz dostał 19 – letni „Nikoś”, który pod koniec XX w. trząsł trójmiejskim półświatkiem. Pewnie za jego sprawą gangsterzy upodobali sobie Maxima na miejsce spotkań i rozrób. Klub szybko stracił na renomie, podupadł, zmieniali się jego kolejni właściciele, aż w 2004 r. zakończył działalność. Dzisiaj jest to kompletna ruina.

Tyle pozostało po słynnym gdyńskim Maximie
Tyle pozostało po słynnym gdyńskim Maximie

 

7. Molo w Sopocie
Molo w Sopocie jest bez wątpienia najbardziej znanym w kraju. Najdłuższym. I najpiękniejszym. Obecny kształt obiektu został nadany już w 1928 r. po największej w jego historii przebudowie, zainicjowanej rok wcześniej z okazji 25 – lecia Spotu i 100 – lecia istnienia obiektu. Od tamtego czasu w wyglądzie mola nastąpiły tylko nieznaczne zmiany.

Najsłynniejsze polskie molo w Sopocie
Najsłynniejsze polskie molo w Sopocie

Od samego początku było to przedsięwzięcie międzynarodowe. Jego budowę rozpoczął Francuz, weteran wojen napoleońskich, na ziemiach polskich wchodzących wówczas w skład najpierw Królestwa Prus a potem Cesarstwa Niemieckiego. Przez jego historię przewijali się Niemcy, Polacy, Kaszubi, Żydzi. Na przełomie XIX i XX wieku, dzięki połączeniom kolejowym i morskim, zjeżdżali tutaj kuracjusze z całej Europy. Od 1919 r. Sopot i molo znalazły się pod zwierzchnictwem Wolnego Miasta Gdańsk. Ale dopiero w 1936 r. funkcjonariusze III Rzeszy wpadli na pomysł, że korzystać z niego mogą wyłącznie Aryjczycy. Co się zemściło, bo po przegranej wojnie Niemcy byli stąd masowo wysiedlani. Symboliczne pojednanie nastąpiło dopiero w latach 1999-2000, kiedy Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej przekazała 2 miliony złotych na remont generalny głównego pomostu.

 

Ścieżka rowerowa w Sopocie. Uwaga na ograniczenie prędkości dla rowerzystów do 10 km/h!!!
Ścieżka rowerowa w Sopocie. Uwaga na ograniczenie prędkości dla rowerzystów do 10 km/h !!!

 

8. Gdańsk Jelitkowo

Naszym następnym celem jest Gdańsk, dzielnica Jelitkowo. Nazwa prawdopodobnie wywodzi się od nazwiska pierwszego właściciela i założyciela osady rybackiej Jelitko, której historia sięga wieku XV. Bynajmniej nie od jelit – jakie było moje pierwsze skojarzenie ;-).

Jedno z wejść na plażę w Jelitkowie
Jedno z wejść na plażę w Jelitkowie

W późniejszych stuleciach powstał tutaj młyn, który później pełnił funkcję papierni, kuźnicy miedzi i żelaza, tartaku, a także młyna zbożowego i kaszowego. W 1869 r. w 12 domach mieszkało 207 osób. Pod koniec XIX w. osada zaczęła przekształcać się w kurort: założono park nadmorski z promenadą, otwarto gospodę i wybudowano dom zdrojowy, a rybacy zaczęli wynajmować letnikom pokoje.
Te stare rybackie domy nadal stoją i można je obejrzeć.

 

9. Gdańsk Brzeźno
Naszą wycieczkę kończymy na molo w gdańskim Brzeźnie. Tak zrecenzował je pewien internauta w serwisie tripadvisor.com: „Jest mało znane gościom z Warszawy czy Śląska, ale jeśli ktoś chce poznać miejsce z klimatem relaksu i wypoczynku bez zbędnego napuszenia – przejść się po molo nie tylko by się lansować czy zademonstrować najnowsze buty czy sukienkę, to warto przyjechać np. na rowerze, łyżworolkach, etc.. Na molo w Brzeźnie można złapać oddech”.

Plaża w Brzeźnie
Plaża w Brzeźnie