Henryk Sienkiewicz przy pracy 14 marca, 2016

Sienkiewicz: noblista z Woli Okrzejskiej

Kim był Henryk Sienkiewicz?
Pierwsza myśl – autor Trylogii… a poza tym?
Sienkiewicz był autorem wielu poczytnych powieści i nowel, które przyniosły mu tytuł „marszałka pióra”, był laureatem nagrody Nobla, którą otrzymał za całą swoją twórczość, był również łamaczem kobiecych serc, był zapalonym podróżnikiem, był przede wszystkim ogromnym patriotą. Ale zanim to wszystko nastąpiło był również małym urwisem, którego charakter, zamiłowanie do pisarstwa i podróży oraz wielkie umiłowanie Polski zostały ukształtowane i zaszczepione na podlaskiej ziemi.

Podlasie - widok z Kopca Henryka Sienkiewicza w Okrzei
Podlasie – widok z Kopca Henryka Sienkiewicza w Okrzei

„Podlasie jest sobie Podlasie: piasek, piasek, woda, błoto, lasek! Stwórz sobie z tego krajobraz.”

 

Tak żartobliwie w liście do przyjaciela Henryk Sienkiewicz opisał swoje rodzinne strony, gdy przebywał latem 1880 roku w Rudzie. Niezbyt zachęcający to opis do odwiedzenia Podlasia, nieprawdaż?
Jednak w tym samym czasie w tej samej Rudzie napisał też do „Niwy” artykuł, na łamach którego polemizuje z Zolą na temat jego zbyt naturalistycznego opisu wsi.

„Prawda nic na tym nie traci, gdy obraz ma dwie strony, bo i rzeczywistość jest dwojaka. Nędza i ciemnota wiejska, karczma, jej przesycone wódką powietrze, nabrzękłe, zaognione twarze i ochrypłe krzyki są to rzeczy bardzo realne, ale popołudniowa godzina pogodnego dnia, gdy cisza zawiśnie nad lasami, gdy w polach i zaroślach dziewczyny i chłopcy śpiewają, jakby się chcieli zapamiętać, gdy wszystko się poi w jakiejś ogromnej, mimowiednej słodyczy – takie chwile, powtarzam, są również realne, a przecież bardzo piękne i poetyczne. Poezja okupuje tu prozę. W chwili, gdy to piszę, siedzę na wsi, a że jest lato, chłopaki z wołmi i końmi co noc wychodzą na pastwiska. Wyszedłszy nocą za młyny, ze wszystkich kątów, z ogrodów, zarośli i potrawów można słyszeć głosy śpiewające. Chłopak siedzący na źrebaku zamyka nagle oczy, przewraca w tył głowę i wrzeszczy z całej siły: „Oj ta dana! oj dana!” jakby się co w nim rwało, jakby chciał zadość uczynić jakiejś nieprzepartej potrzebie pieśni. W ciszy, przy księżycu, wobec tajemniczych oddaleń przysłoniętych ciemnością, sprawia to dziwne wrażenie. Zdaje mi się, że jestem u żywego źródła poezji. Do wtóru chłopakom psy szczekają w oddaleniu, a czasem na bagnach bąk wkłada dziób w wodę i puszcza ogromny głos po rosie. Przy ogniskach grają także często na ligawkach, co jest zresztą zakazane, ale pastuchy wolą zdrowie narażać, niż nie grać. Widzimy z tego, że zwyczajna wioska podlaska ma swoje cienie, ale ma i światła. Pełność obrazu wymaga, by się w nim i jedne i drugie znajdowały.”

 

Taki opis podlaskiej wsi może stworzyć tylko człowiek, który naprawdę kocha to miejsce… i Sienkiewicz tak właśnie je kochał. Powracał do niego w wielu swoich powieściach i nowelach, wstawiając podlaskie opisy przyrody, czy umieszczając tu siedziby swoich bohaterów (np. majątek Skrzetuskiego z „Potopu” znajdował się w Burcu).

A wszystko zaczęło się 5 maja 1846 roku w Woli Okrzejskiej. Tego dnia w dworku swojego dziadka Adama Cieciszowskiego urodził się Henryk Sienkiewicz. Jego matka wywodziła się ze znamienitego, ale już zubożałego rodu szlacheckiego. Wśród swoich przodków miała kapelana Jana Kazimierza, natomiast krewnymi byli Joachim Lelewel, Brunon Kiciński i Deotyma. Zapewne więc zdolności literackie, które Sienkiewicz już od dziecka przejawiał, otrzymał w spadku po przodkach po kądzieli. Z przodków tych był zresztą bardzo dumny i często ich wspominał, a nawet umieszczał w swoich powieściach.

Pierwsze dwanaście lat dzieciństwa spędził na podlaskich wsiach, gdyż rodzice nie potrafili długo zagrzać miejsca w jednym majątku. Mały Sienkiewicz mieszkał w Grabowcach Górnych, Wężyczynie, Łazach… Może to właśnie z tych przeprowadzek zakiełkowała w nim podróżnicza pasja?
Jednak przez te lata, dopóki majątek rodzinny w Woli Okrzejskiej nie został sprzedany, to właśnie ten dworek był jego ulubionym miejscem.

Oficyna dworska w Woli Okrzejskiej, obecnie Muzeum Henryka Sienkiewicza
Oficyna dworska w Woli Okrzejskiej, obecnie Muzeum Henryka Sienkiewicza

Jego babcia, Felicjanna Cieciszowska bardzo dbała o tradycje rodzinne i zawsze gromadziła wokół siebie bliskich. Do Woli Okrzejskiej tłumy zjeżdżały na jej urodziny i imieniny, święta oraz wakacje. Tu od zawsze wpajano wszystkim dzieciom miłość do Ojczyzny. I mimo że Sienkiewicz po urodzeniu został zarejestrowany jako poddany rosyjski narodowości polskiej urodzony w Królestwie Polskim całkowicie podporządkowanym Rosji, to już od dziecka wiedział, że Polska była potężnym krajem i od dziecka wierzył, że odzyska niepodległość. W liście do „Wieczorów Rodzinnych” pisma dla młodzieży dorosły już Sienkiewicz pisał:
„Nie wiem i nie pamiętam, czy umiałem już czytać, gdy uczono mnie „Śpiewów historycznych” Niemcewicza. Chciałem wówczas jeździć po cecorskim i po innych błoniach, jak Sieniawski „odważny i smutny” – innymi słowy – pragnąłem być rycerzem.”

 

 

Tego właśnie uczono go w dworku dziadków w Woli Okrzejskiej. Tu też, gdy już trochę podrósł znalazł na strychu prawdziwy skarb, o którym tak wspomina w jednym z wywiadów:
„Co także nie pozostało bez silnego wpływu na mnie, to znaleziony gdzieś na strychu kufer z książkami, pomiędzy którymi pisarze XVI i XVII wieku trzymali prym. Do książek tych dorwałem się jako dziecko, tak iż mogę powiedzieć, że prawie uczyłem się czytać na Reju, Kochanowskim, Górnickim, Skardze, Birkowskim, Orzechowskim. Od tego czasu datuje się moja znajomość języka staropolskiego.”

Dworek w Woli Okrzejskiej był więc jednym z głównych miejsc, które ukształtowało Sienkiewicza jako pisarza, człowieka honoru i wielkiego patriotę.

 

A jak dzisiaj, 170 lat później, wygląda Wola Okrzejska?
Jest to mała wioska w powiecie łukowskim otoczona podlaskimi lasami, jak wiele innych wiosek w tej okolicy. Jest jednak wyjątkowa pod tym względem, że mieszkańcy, którzy są dumni ze swojego honorowego obywatela, bardzo dbają o jego pamięć. Tutaj, w miejscu urodzenia pisarza, w niewielkim parku w budynku oficyny, w której się urodził, znajduje się jego muzeum. Niestety nie udało się odrestaurować dworku, w którym mieszkał. Zostały po nim tylko fundamenty.

Fundamenty dworku, w którym urodził się Henryk Sienkiewicz
Fundamenty dworku, w którym urodził się Henryk Sienkiewicz

Ale za to świetnie została odbudowana oficyna dworska, która była budynkiem bliźniaczym dworku i w której Sienkiewicz przyszedł na świat. W tej właśnie oficynie w 1966 roku zostało otwarte z wielką pompą w obecności rodziny pisarza Muzeum Henryka Sienkiewicza. Otwarcie było wielkie, ale zbiory niestety niezbyt bogate. Jednak dzięki wieloletniemu kustoszowi muzeum, a zarazem pasjonatowi Sienkiewicza, panu Antoniemu Cybulskiemu, udało się powiększyć zbiory o wiele cennych eksponatów. Zobaczymy tu m.in. fortepian robiony na zamówienie w Paryżu, na którym Stefania Sienkiewiczowa, matka pisarza, uwielbiała grać, ale też gry na nim uczyła swoje wszystkie dzieci.

 

Obecnie niewielki z zewnątrz dworek mieści aż pięć sal wystawowych, a w jednej z nich, w gabinecie, możecie zobaczyć Sienkiewicza przy pracy.

Muzeum jest tak ciekawe, że koniecznie trzeba je zobaczyć!!! Dodatkową atrakcją jest sala poświęcona powieściom Sienkiewicza, gdzie można przymierzyć m.in. zbroję rycerską i choć na chwilę wcielić się w Małego Rycerza.

Jedna z sal muzealnych - tu każdy może wcielić się w Pana Wołodyjowskiego
Jedna z sal muzealnych – tu każdy może wcielić się w Pana Wołodyjowskiego

I tak jak Cieciszowscy kultywowali tradycje rodzinne, tak również rodzina Cybulskich pozostaje im wierna. Dziś dyrektorem muzeum jest pan Maciej Cybulski, syn Antoniego, który po rodzicach przejął sienkiewiczowską pasję. I oprócz tego, że jest świetnym „sienkiewiczologiem”, to również dba o to, aby muzeum nie było tylko nudnym budynkiem pełnym zakurzonych eksponatów, ale, tak jak jego ojciec, organizuje tu wystawy czasowe, konferencje poświęcone życiu i twórczości pisarza, konkursy dla dzieci ze szkół sienkiewiczowskich i nie tylko. W Polsce istnieje ponad 200 szkół sienkiewiczowskich. Jedna z nich jest tuż obok muzeum, w Woli Okrzejskiej. Tu słynnego obywatela tej małej wioski upamiętnia tablica w holu, a uczniowie od lat uczestniczą w zlotach szkół im. Henryka Sienkiewicza z całej Polski.

Tablica w Zespole Szkół im. Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej
Tablica w Zespole Szkół im. Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej

Po zwiedzeniu muzeum warto przespacerować się też małym parkiem, na terenie którego położony jest dworek. Za czasów Sienkiewicza park ten był znacznie większy, jednak teraz też jest uroczy. Odnajdziecie w nim rzeźby stworzone przez artystów ludowych nawiązujące do twórczości Sienkiewicza. Odszukiwanie znajomych z kart powieści postaci będzie doskonałym sprawdzianem znajomości jego powieści i nowel.

Park przy muzeum w Woli Okrzejskiej
Park przy muzeum w Woli Okrzejskiej

Jednak to nie jedyna miejscowość w okolicy, w której odnajdujemy ślady Henryka Sienkiewicza i znamienitego rodu Cieciszowskich. W oddalonej zaledwie 4 km Okrzei, która niegdyś również należała do ich majątku znajduje się zabytkowy kościół ufundowany w 1793 roku przez prababkę noblisty Teresę z Lelewelów Cieciszowską. W tym kościele rodzice pisarza brali ślub, a trzy lata później, dwa dni po narodzinach, zgodnie z tradycją rodzinną został tu ochrzczony Henryk Adam Aleksander Pius Sienkiewicz. W kościele znajdziemy trzy freski nawiązujące do scen z „Quo Vadis” i „Potopu”, medalion Henryka Sienkiewicza, tablice upamiętniające ród Cieciszowskich oraz ich rodzinny grobowiec.

Kościół w Okrzei, w którym ochrzczony został Henryk Sienkiewicz
Kościół w Okrzei, w którym ochrzczony został Henryk Sienkiewicz

W Okrzei w latach 1932 – 1938 ku czci pisarza został usypany też kopiec. Inicjatorem kopca był biskup Henryk Przeździecki, który w liście wezwał młodzież do upamiętnienia miejsca urodzenia wielkiego pisarza. Kopiec początkowo miał powstać w Woli Okrzejskiej. Jednak jej właściciel – Bernstrein, który kupił zlicytowany majątek, ponoć był tak bardzo niechętny Sienkiewiczowi, że nie wyraził zgody na usypanie kopca w miejscu urodzenia pisarza.
Został więc on usypany w Okrzei, niedaleko cmentarza, na którym pochowana jest matka pisarza, a ziemia z której go sypano pochodziła z różnych miejsc w Polsce i na świecie, z którymi związany był Henryk Sienkiewicz. Przywieziono ją nawet z Ameryki!!! Natomiast w pracach przy noszeniu ziemi uczestniczyli nie tylko okoliczni mieszkańcy, ale też przyjeżdżające specjalnie wycieczki. Kopiec ma wysokość 15 metrów, a do jego usypania użyto aż 8000 metrów sześciennych ziemi!!! W 1938 na szczycie kopca postawiono pamiątkowy kamień. Obecnie kamień ten stoi u podnóża kopca, natomiast na jego szczycie w 1980 roku postawiono popiersie Henryka Sienkiewicza. Z drugiej strony popiersia jest wyrzeźbiony orzeł, jednak jeżeli się dobrze przyjrzycie, zobaczycie, że nie ma on pazurów i jest zniewolony. Autor chciał w ten sposób zaznaczyć, że tak jak Sienkiewicz, on też marzy o życiu w wolnej Polsce. Z kopca rozciąga się przepiękny widok na podlaskie lasy, Okrzeję oraz Wolę Okrzejską.

Kopiec Henryka Sienkiewicza w Okrzei
Kopiec Henryka Sienkiewicza w Okrzei

16 km od Okrzei jest jeszcze jedna miejscowość nierozerwalnie związana z dzieciństwem Henryka Sienkiewicza. Po śmierci babci Felicjanny Cieciszowskiej i licytacji Woli Okrzejskiej, rodzinne spotkania przeniosły się do Burca, gdzie tradycje zjazdów rodzinnych kultywowała córka Felicjanny a ciotka Sienkiewicza, Aleksandra z Cieciszowskich Dmochowska. I to właśnie Burzec był drugim ukochanym miejscem Sienkiewicza, zaraz po Woli Okrzejskiej. Legenda głosi, że tutaj ponoć młody Henryk „popełnił” swoją pierwszą powieść o pannie uratowanej z rąk Tatarów przez chudego pachołka. On sam nie za bardzo chciał się do tego przyznać, komentując na łamach prasy: „Co do moich pierwszych prób literackich, to wiele istnieje legend o nich całkiem mylnych. Często też opowiadają rzeczy, których całkiem sobie nie przypominam.”
W Burcu niestety niewiele się zachowało z tamtych czasów. Dworek państwa Dmochowskich przerobiono na szkołę, nie ma też słynnej lipy, pod którą lubił siadywać Sienkiewicz. Pozostała jednak stara piękna aleja prowadząca do dawnego dworku oraz dwa słynne, opisane w „Potopie” stawy.

Słynne stawy w Burcu, a nad nimi szkoła, która niegyś była dworkiem Dmochowskich
Słynne stawy w Burcu, a nad nimi szkoła, która niegyś była dworkiem Dmochowskich

Podlasie ma jeszcze jeden plus – jest idealne do jazdy na rowerach dla każdego. Dzięki temu, że tereny są płaskie, poradzą tu sobie zarówno osoby o trochę słabszej kondycji, jak i małe dzieci. Z myślą o rowerzystach Starostwo Powiatowe w Łukowie przygotowało świetną trasę rowerową szlakiem Henryka Sienkiewicza, która właśnie tu się rozpoczyna. Łuków jest świetnie skomunikowany, a najlepiej dojechać pociągiem Kolei Mazowieckich. Zapraszamy na słynne sienkiewiczowskie Podlasie :)

 

Przygotowując się do poszukiwania śladów Henryka Sienkiewicza na Podlasiu korzystaliśmy z:

  • Barbara Wachowicz „Marie jego życia”,
  • Julian Krzyżanowski „Henryk Sienkiewicz. Kalendarz życia i twórczości.”,
  • Jerzy Szczublewski „Sienkiewicz: żywot pisarza”.