Luksemburg 1 lipca, 2013

Dookoła Europy 2013 (1): Luksemburg po europejsku

Wycieczkę Dookoła Europy 2013 organizujemy po krajach francusko- i niemieckojęzycznych. Startujemy z Berlina do naszego pierwszego przystanku – Luksemburga.

Z Berlina wyjeżdżamy kilkanaście minut po północy pociągiem ICE do Kolonii. Tam meldujemy się nad ranem, mamy akurat godzinę na zjedzenie śniadania i wsiadamy w regionalny pociąg do Trewiru. Tam jeszcze jedna przesiadka i około południa meldujemy się Luksemburgu. Przejazd z Berlina, symbolu podzielonej Europy po drugiej wojnie światowej do Luksemburga, czyli stolicy będącej jednym z symboli zjednoczonej Europy zajął nam blisko 12 godzin.

Skoro wyprawa jest pod hasłem Dookoła Europy, to nie możemy jej zacząć inaczej jak od zwiedzenia Dzielnicy Europejskiej w Luksemburgu. Mieści się ona na wzgórzy w dzielnicy Kirchberg.

Niegdyś była to mała urokliwa wioska na przedmieściach stolicy, aż w latach 60. XX wieku wyrosły tu pierwsze budynki Wspólnoty Europejskiej. No i zaczęło się – wkrótce powstałybloki mieszkalne, obiekty sportowe, banki, centra handlowe oraz targi luksemburskie.

Sercem Unii Europejskiej w Luksemburgu jest wybudowany w latach 60. budynek Bâtiment Alcide de Gasperi z podłużną, oszkloną salą plenarną. Wokół niego powstało wiele innych budynków instytucji europejskich. Trzeba przyznać, że o pracowników tu się dba. Przed budynkami ustawione są bowiem plastikowe krzesła i leżanki, aby w czasie przerwy pracownicy mogli odpocząć w słońcu z pięknym widokiem na miasto. Albo poszli pobiegać po pobliskich lasach.

Luksemburg
Kirchberg – dzielnica europejska

Za kompleksem UE znajduje się futurystyczna dzielnica bankowa, ogromne centrum handlowe z supermarketem Auchan oraz multipleks Utopolis. Z boku są jeszcze tereny targowe i budynek grupy RTL.

Do Kirchberg dotarliśmy z centrum miasta piechotą, ale jest to opcja tylko dla osób lubiących wysiłek fizyczny. Podejście pod wzgórze wymaga sporego wysiłku fizycznego. Dlatego w drogę powrtoną udajemy się już autobusem, podziwiając z wysoko położonej trasy stolicę Luksemburga.

Luksemburg jest drugim najmniejszym (po Malcie) krajem członkowskim Unii Europejskiej. Jednak odegrał potężną rolę w drodze do zjednoczonej Europy. To właśnie ten kraj w 1957 roku był jednym z sygnatariuszy Traktatów Rzymskich, wraz z Belgią, Niemcami, Francją, Włochami i Holandią. Miasto Luksemburg jest dzisiaj traktowane jako jedna z trzech stolic Unii Europejskiej, na równi z Brukselą i Strasburgiem.

W Luksemburgu urodził się Robert Schuman, francuski polityk, jeden z najbardziej zaangażowanych w powstanie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, poprzedniczki UE. Dzisiaj uznawany jest zresztą za jednego z ojców Unii Europejskiej.

Luksemburg to z jednej strony współczesna zjednoczona Europa, a z drugiej – ogromna atrakcja turystyczna dla osób lubiących historię. Miasto, które niegdyś było potężną twierdzą, położone jest na wzgórzach, które połączone są imponującymi mostami. Rozpościerają się z nich wspaniałe widoki na całe miasto i okolicę. W wielu miejscach zachowały się stare mury obronne, choć wiele z nich rozebrano w latach 1867-1893.

Warto w tym momencie wspomnieć, że pierwsze instalacje obronne w dzisiejszym Luksemburgu powstały już w roku 963. Później w ciągu wieków tereny te rządzone były przez różnych władców, którzy stale rozbudowywali twierdzę. Burgundowie, Hiszpanie, Francuzi, Austriacy i Prusowie przyłożyli rękę do rozbudowy instalacji obronnych w Luksemburgu.

Luksemburg
Place d’Armes

Jeśli chodzi o turystykę na sportowo, to warto zwiedzić Luksemburg na rowerze. Ze względu na pagórkowate ukształtowanie terenu nie zawsze może być łatwo, ale za to bardzo łatwo wypożyczyć jest rower. Wypożyczalnie są w każdym ważniejszym punkcie miasta.

Całe księstwo położone jest na niewielkim obszarze. Miłośników podróży kolejowych może ucieszyć np. fakt, że z miasta Luksemburga do innych miast można dojechać w maksymalnie pół godziny. Luksemburg zamieszkuje 512 353 osób, z czego jednak aż 220 522 to obcokrajowcy (stan na luty 2011 r.), pracujący głównie w instytucjach UE.

My tym razem odpuszczamy inne atrakcje kraju, bo po kilkugodzinnym pobycie w stolicy wsiadamy w nocny pociąg, którym dojedziemy bezpośrednio na francuskie Lazurowe Wybrzeże do Nicei.